Sklep z fototapetami

Nowy biznes

Jak dowiedziała się, że mąż otwiera nowy biznes, to nie była zbyt szczęśliwa, bo poprzednie kończyły się fiaskiem. Gdy powiedział jej, że to będzie sklep z fototapetami, to miała mieszane uczucia. Z jednej strony była ich wielką fanką, zauważyła, że fototapety przeżywają swój renesans. Były popularne kiedyś, sama taką mieli w rodzinnym domu. Później wyszły z mody, a teraz nastąpił ich wielki come back. Były piękniejsze niż dawniej. Fototapety zdobiły prawie każde pomieszczenie w ich nowym domu. Obawiała się tylko, że mąż jak zwykle podjął decyzję zbyt pochopnie, kolega miał pomysł, a on na niego przystał. Mąż jednak nie miał w zwyczaju konsultować swoich pomysłów, pewnie po części z powodu jej sceptycyzmu. Ale przecież ten sceptycyzm nie był niczym nieuzasadniony. Martwiła się o ich wspólną przyszłość, to wszystko. On jednak był przekonany, że tym razem się uda. Sklep był w dobrym punkcie, teraz wiele młodych ludzi kupowało nowe mieszkania, a starsi się remontowali. Dorota doszła do wniosku, że zamiast wyszukiwać minusów sytuacji, pomoże mężowi w osiągnięciu sukcesu. Głowiła się nad strategią marketingową takiego miejsca i wiedziała, że same ulotki i strona w internecie nie wystarczą. Tak sprzedawał każdy, a tu trzeba było czegoś więcej. Albo kogoś.

Doradca

Uznała, że sklep z fototapetami potrzebuje aktywnego doradcy. Nie takiego, który będzie cały dzień stał za ladą czekał na klienta, jak to sobie wyobrażał jej mąż. Tu było potrzeba marketingu szeptanego i osoby, która się zaangażuje. Dorota postanowiła się tym zająć, była idealną osobą na takie stanowisko. Była kontaktowa, uśmiechnięta, entuzjastyczna, pełna zapału i bardzo chciała wesprzeć nowy biznes z przyczyn osobistych. Mąż był zaskoczony jej pomysłem, dopiero zaczynali, nie planowali z kolegą nikogo zatrudniać dopóki interes się nie rozkręci. Dorota go uspokoiła, że nie liczy na wynagrodzenie, tylko chce spróbować rozwinąć ich biznes, a jeśli się uda, to znajdą się pieniądze na wypłatę dla niej. Mąż nie był przekonany czy praca z żoną w jednym miejscu to jest dobry pomysł, ale rozwiązanie kusiło. Postanowili spróbować.